piątek, 1 stycznia 2016

Plan pracy na rok 2016


Tak jak mówiłam dodaję ułożony przeze mnie plan pracy ;)
Z postami innymi niż rozdziały 

Czemu ja mam to czytać?
Oj Alex czytasz tylko styczeń bo się w nim urodziłeś :P
Ty też się w nim urodziłaś
Ale ja później :P Czytaj!
Dobra, dobra. 
Ekhem! 
Styczeń:
~Podsumowanie roku 2015     
~Plan pracy (Serio?)
Przymknij się Alex! Pisałam go w październiku!
Ah...To twoje zamiłowanie do perfekcji.
~Postanowienie
~Urodziny Alex`a i Alice
(Jakbym nie wiedział...)

Przymknij się ciemna maso i daj mi tą kartkę. Przeczytam za Nata.
No to lecimy z lutym:
~Walentynki 
 *Special III
          *Życzenia :*
~Urodziny gopodarzyny, czyli Natusia ;)
Su się ucieszy :P

No dobrze, daj mi to Alice   
Trzymaj Kentin
No to marzec:
~Dzień Kobiet
*One-shot
        *Życzenia    
~Dzień Mężczyzn
 Czyli nie wasz :P
Sara!
 Dobra Kentin czytaj co w tym Dniu Mężczyzn!
Ah...Kobiety..
*One-shot
    *Życzenia 
~Urodziny Kentina
~Wielkanoc
   *Special IV
         *Special V
             *Życzenia 
 ~Prima Aprilis
      *Special VI

Matko w co mnie wplątaliście...
Biedny Rafael
Przymknij się Kas!   
W takim razie mamy kwiecień:
~Urodziny Rafael`a 
~One-shot 
~One-shot

Dzięki Rafa ;) Z tymi One-shot`ami to już tłumaczę.
Chodzi o to, żeby było zawsze coś na bloga oprócz rozdziałów, żeby się działo. 
Dlatego postanowiłam dodawać one-shot`y w tych miesiącach, gdzie na ma za bardzo świąt, ani żadnych takich okoliczności.


 Jak Kamilusia się wysiliła ;)
Ash do rzeczy
Oki.
Maj:
~Urodziny Zeke`a i Ash`a
~Majówka
      *One-shot   
~One-shot
Tylko tyle? :(


Armiś jest chory to ja przeczytam. I tak by nie chciał xD
Czerwiec:
~Urodziny bliźniaków
~Dzień dziecka
*One-shot
      *Życzenia
~Zakończenie roku szkolnego
*Kilka słów
     *One-shot
~One-shot
Szykuje się pracowity Czerwiec...

Dobra Alexy daj kartkę
Masz Roza ;*
 Lipiec! 
~One-shot
~One-shot
~One-shot
Nie no naczytałam się jak nie wiem. Pffy...

Przestańcie zrzędzić i dajcie to cholerstwo!
Sierpień...
~Urodziny Kastiela...
Czekaj, czekaj! Ej Kami czemu to jest napisane na czerwono, pogrubione, a nad kropkami są serca?
Kurwa...Kas spadaj!
Wiem, że jestem przystojny i w ogóle, ale...
Kastiel ty przebrzydła żmijo czytaj!
Widzisz? Zdenerwowałaś mojego kotka.

Czytaj to idioto!
     ~One-shot
~Dzień blogów
 *Kilka słów
     *One-shot 
~One-shot

Dobra brat dawaj karteczkę :P
No to kochany wrzesień...
~Urodziny Sary
~Początek roku szkolnego
*Kilka słów
 *One-shot
~Dzień chłopaka
*Życzenia
      *One-shot
~One-shot  

Sara daj karteczkę :)
Masz Zeke :*
Październik:
~Halloween
*Życzenia
       *One-shot    
~One-shot
~One-shot
~One-shot

Masz Lys
Dzięki Zeke:
~Urodziny Lysandra i Rozalii
~One-shot
~One-shot

Trzymaj bracie
Grudzień:
~Boże Narodzenie
*Special VII
  *SpecialVIII
     *Special IX
          *Życzenia
~Nowy Rok
   *Special X
   *Życzenia
~Urodziny Leo
~Mikołajki    


No...Oto cały plan pracy na  2016 :* 
Mam nadzieję, że poświęciliście te kilka minut i przeczytaliście go.
Teraz wiecie czego się spodziewać  




środa, 30 grudnia 2015

Podsumowanie roku 2015 ^^

Nadszedł koniec roku, dlatego postanowiłam zrobić małe podsumowanie ;)
Jest to stan z dnia 30 grudnia, godziny 21:30
Ekhem! (xD) Tak, więc zaczynajmy:

Łączna liczba postów: 115
Rozdziały "Księżniczki Luny": 24
Rozdziały "Kastiel x Alice": 12
One-shot`y: 15
Posty informacyjne: 45
Bohaterowie: 9
Nominacje do Libster Blog Award: 5
Życzenia: 3
Speciale: 2

Łączna liczba wyświetleń: 36 240
Średnia w miesiącu: 3 020
Średnia na dzień: 99 (w przybliżeniu)
Łączna liczba komentarzy: 393

Dziękuję wam bardzo za ten rok :)
Uważam, że bym o w miarę dobry, zważywszy iż zaczynałam pracę na poważnie z blogiem.
Jest to któryś już mój blog z kolei,
jednak jak najbardziej udany.
Jest moją perełką, a wy szlifierami xD
Nie...To brzmi oklepanie :P
W każdym razie dziękuję wam, że jesteście
Powodzenia w Nowym Roku :*

Życzenia na Nowy Rok :*

W nadchodzącym roku 2016, chciałam abyście byli:
 szczęśliwi, radośni, zdrowia, nadal czytali mojego bloga;)
Mieli szczęście :)
Żeby ten rok był lepszy od poprzedniego
Mam też nadzieję, że w tym roku blog rozrośnie się i przybędzie nam czytelników, i również że mnie nie opuścicie ;)
Jeszcze raz wszystkiego dobrego <3

No to na Nowy Rok ja złoże życzenia :*
Tak żeby Alice nie narzekała :P

Tak, więc miśki~!
Chcemy aby rok 2016 był dla was pełen:
radości, miłości, szczęścia, miłości...
Oj Roza powiedz po prostu, że seksu :P
Kastiel ja cię błagam...
O seks? Zawsze i wszędzie kocie :*
Ja pieprze! Kastiel...!
Spadajcie! Teraz jest moje pięć minut! 
Idźcie się kłócić gdzie indziej :P
Niech nowy rok będzie dla was lepszy,
bez kłótni i smutków :)
Pełen optymizmu 
Niech przyjaciele was nie opuszczą, bo to oni są naszą siłą napędową :)
Jakie piękne słowa Rozalio :)
Dzięki Lysiu ;*
Więc od całej naszej ekipy...
   Wszystkiego co najlepsze! <3

  

Nominacja do LBA

Cieszę się, że mogę zakończyć rok 2015 tak pięknym akcentem.
Zostałam nominowana przez Wiktorię Airotkiw do LBA :)
Oczywiści chcę jej serdecznie podziękować za docenienie pracy :)
Miło wiedzieć, że wszyscy doceniacie to co robię ;)
O matko...Nigdy nie jestem w tym dobra. 

Lećcie z tym koksem!
No to czytaj jak takiś mądry :P
Niedoczekanie twoje :*
Sama sobie czytaj
Nic tylko walnąć...
Alice daj już spokój. Czytacie na zmianę.
Sorki Kami :(
Ta, sory mała
Ja ci dam mała! 
Alice zaczynasz

1.Gdzie chcesz pojechać na wakację?
Z chęcią znowu pojadę do Dębca nad jezioro. Taka mała miejscowość w województwie Wielkopolskim. Niedaleko Kościana.

2. Ah...Twoja ulubiona pora roku? 
Więcej werwy Kasiu :P
Ja nie żadna Kasia :P
Pffy...
A wracając do pytania... Lato, zdecydowanie.

3. W jakim miesiącu masz urodziny?
W maju :)

4. Masz rodzeństwo?
Tak, dwójkę braci.
 Chyba dwójkę małp :P

5. Ulubione zwierzę? Dlaczego? 
Konie. Tak jakoś zawsze je lubiłam. 
Ją takie bajkowe ^^
Zakręcona :P
Przynajmniej nie drętwa i gburowata :*

6. Ulubiony kolor?
Nie mam jednego. Moje ulubione kolory to czarny, czerwony, biały, szary, niebieski i fioletowy :D
Mówiłem, że dziwna :P
Jeszcze jeden raz, a nie pocałujesz Alice!

7. Kiedy dorośniesz chcesz się wyprowadzić z Polski? Uzasadnij.
Nie mam takiego zamiaru. Wolę nasze państwo. Zresztą nie potrafię mówić w innych językach.

8. Jaki jest twój ulubiony przedmiot szkolny?
Zdecydowanie chemia. To mój konik :)
Wariatka do kwadratu :P
No i koniec! Nie całujesz Alice w następnym rozdziale!
NIE!!!

9. Grasz na jakimś instrumencie? Jeżeli nie, chcesz się nauczyć? Na czym?
Na niczym nie gra. Chcę się nauczyć grać na gitarze.
Przynajmniej jedna mądra rzecz jakiej chcesz :P
Wkurzasz coraz bardziej!

10. Planujesz rozdziały, czy piszesz od razu?
Jest to różne, ale w większej części piszę od razu. 
Tak powstają wszystkie śmieszne scenki. 

11. Czemu prowadzisz bloga?
Kocham pisać.

No to dobrnęliśmy do końca :)
Ja za to chcę nominować:
3. NATI

Pytania ;)
1. Masz zwierzątko? Jak tak, to jaki.
2. Jakiej muzyki słuchasz?
3. Jest rzecz, którą kochasz robić? (oprócz pisania)
4. Twój ulubiony przedmiot w szkole?
5. Jak lubisz spędzać wolny czas?
6. Masz jakieś opowiadania które piszesz do "szufladki"?
7. Twoja ulubiona książka?
8. Jak często sprawdzasz bloggera?
9. Jakie potrawy lubisz jeść na święta?
10. Twoja ulubiona tematyka opowiadań/książek?
11. Zadowolona z nominacji? xD

Jeszcze raz życzę wam dobrego nowego roku :)

Postanowienie Nowo Roczne

Hej moi kochani :*
Chciałam zrobić małe postanowienie noworoczne odnośnie bloga :)
I chciałam abyście wszyscy je widzieli :)
 1. Zrealizować plan pracy
 2. Skończyć "Kastiel x Alice"
 3. Zacząć pisać drugą część "Księżniczki Luny"
4. Dobić 100 tysięcy wyświetleń (Damy radę?)
Pewnie, że dadzą! Są świetni!
Alice daj Kamili to napisać.
No dobrze... Przepraszam Kami :)
Okej, nie ma sprawy. I tak już wszystko napisałam xD
 No to chyba wszystko :) 
Dziękuję jeśli ktoś to przeczytał :*

sobota, 26 grudnia 2015

Special na Święta :* II

Alice

   Jak zwykle obudziła mnie moja gosposia Aniela.
-Panienko Alice dzisiaj święta -powiedziała.
Posłusznie wstałam z łóżka i poszłam do łazienki. Tam czekała już na mnie wanna napełniona ciepłą wodą z ogromną ilością piany. Na szafce leżały ubrania jakie miałam ubrać. Nie miałam najmniejszego zamiaru ich zakładać, jak zawsze.
   Ściągnęłam ubrania i weszłam do ciepłej wody. Zatopiłam się w myślach.
Hm...To już pięć lat jak pojechał i nas zostawił... Nadal nie mogę o tym zapomnieć. Katuję się wspomnieniami. Po nocach męczą mnie koszmary. Piętnastolatka myśląca o przyjacielu z dzieciństwa... Zresztą trudno o nim nie myśleć gdy na szafce leży nasze zdjęcie z moich urodzin. W szafie mam pudełko z naszymi listami i wspomnieniami... Zresztą Sara w domu też ma pełno rzeczy. Został jego pokój, trochę ubrań, książki... Wszystko mi o nim przypomina... Czemu on to zrobił? Czemu zranił mnie i Sarę? Chociaż w sumie... Ona tak nie rozpacza... Nie płacze gdy o nim mówię. Nie rozkleja się tak jak ja. Nawet teraz płaczę.
   Wytarłam słone łzy, które spływały po moich policzkach.
Czemu ją to nie obchodzi? A może tak dobrze to maskuje? Hm...
Dokładnie się umyłam i wyszłam z wanny. Wysuszyłam moje czerwone jak ogień włosy.
Mój symbol protestu...
Owinęłam się ręcznikiem i weszłam do garderoby. Zabrałam czarną, rozkloszowaną sukienkę z morelową wstążką w pasie i czarne botki na koturnie. Szybko ubrałam się i pomalowałam. Włosy wyprostowałam i związałam w wysokiego kucyka.
   Wyszłam z łazienki.
-Chcę zostać sama -powiedziałam.
An ukłoniła się i wyszła. Ja natomiast usiadłam na wielkim łóżku. Była dopiero godzina dwunasta. Szybko ubrałam kurtkę i poszłam do Sary.
-Dzień dobry jest Sara?
W drzwiach ogromnej posesji stała kobieta mająca czterdzieści lat, mama Sary i... Kastiela.
-Tak. Wejdź Alice -powiedziała z uśmiechem.
Ściągnęłam kurtkę.
-Jest u siebie w pokoju -powiedziała kobieta.
   Szybko wbiegłam po schodach i stanęłam przed drzwiami pokoju przyjaciółki. Już chciałam otworzyć drzwi gdy usłyszałam głos dziewczyny.
-Znowu nie dotrzymujesz obietnicy! -Krzyknęła zła Sara.
Zatrzymałam rękę i stanęłam w bezruchu.
-Jesteś okropny! Nie mam ochoty z tobą rozmawiać!
Usłyszałam jak niebieskowłosa czymś rzuca.
   Weszłam do pokoju i udawałam, że nic nie słyszałam.
-Hej -powiedziałam z uśmiechem.
-O jejku jak ty mega ładnie wyglądasz! -Pisnęła dziewczyna. - A ja bez makijażu.
-To chodź uszykujemy cię -powiedziałam.
Szybko wybrałyśmy dziewczynie niebieską sukienkę, krótszą z przodu, a dłuższą z tyłu. I zrobiłyśmy niebieski makijaż. A jej niebieskie włosy spięłyśmy fikuśnie 
     Usłyszałyśmy ciche pukanie do drzwi.
-Proszę -powiedziałyśmy razem i wybuchnęłyśmy śmiechem.
Do pokoju weszła mama Sary.
-Jak wy pięknie wyglądacie dziewczyny -powiedziała kobieta.
-Dziękujemy -powiedziałam.
-Chciałam ci powiedzieć Alice, że twój brat już przyjechał -powiedziała kobieta.
-Jak wspaniale. To ja już pójdę. Do widzenia. Pa Sara.
Szybko pobiegłam do domu.
   Otworzyłam masywne drzwi i ujrzałam mojego brata.
-Alex! -Krzyknęłam.
Brat odwrócił się do mnie z wielkim uśmiechem i wystawił ręce.
-Alice -wyszeptał.
Wpadłam mu w ramiona, a on uścisnął mnie mocno.
-Tęskniłam -powiedziałam.
-Ja też maleńka -odparł chłopak.
-Urosłeś -powiedziałam odsuwając się od niego.
-Ty też.
-Mam koturny.
-Że co masz?
Westchnęłam głośno i wskazałam buty. Ten popatrzył na mnie dziwnie i po chwili uśmiechnął się szeroko.
   Po kwadransie siedzieliśmy u niego na łóżku i rozmawialiśmy.
-A matka? -Zapytał w pewnym momencie chłopak.
-Od rana jej nie ma. Jeździ po sklepach, kosmetyczkach i innych.
-Mogła by się w końcu pohamować.
-Doskonale to wiem...
   Usłyszeliśmy pukanie do drzwi, a po chwili do pokoju wszedł Ludwik, służący Alex`a.
-Moją państwo gości -powiedział i ukłonił się nisko.
-Jak to gości? My? -Zapytałam zdziwiona.
-Chodź zobaczyć -odparł Alex tak samo zadziwiony jak ja.
Zeszliśmy po schodach nie odzywając się do siebie. Na dole była chyba cała służba domu, która rozstępowała się przed nami.
   W końcu dotarliśmy do drzwi i osoby, która tam stała. Był to wysoki mężczyzna z czarnymi jak kruk włosami i kocimi, zielonymi oczami. W czarnym garniturze.
-Tato...-Powiedziałam z łzami w oczach.
-Córeczko -odparł i wystawił ręce.
Podbiegłam do niego i przytuliłam się mocno. Mężczyzna odwzajemnił uścisk.
-Synu -powiedział.
Przytuliliśmy się do niego.
-A gdzie moja żona? -Zapytał patrząc na służbę.
-Mama od rana chodzi po sklepach -powiedziałam.
Tata westchnął głośno.
-Chcę porozmawiać z moimi dziećmi w salonie, dlatego proszę o rozejście się i dokończenie przygotowań do Wigilii -powiedział tato donośnym głosem.
   Po pięciu minutach siedzieliśmy w trójkę w salonie.
-Wziąłem sobie wolne żeby być z wami podczas świąt -powiedział ojciec.
-To świetnie tato -powiedziałam.
-Wiecie, że was kocham. Ale niestety praca nie pozwala mi na to aby się z wami częściej widywać -zaczął.- Myślałem, że matka będzie się wami należycie opiekować, ale jak widać myliłem się. Wiem, że pieniądze, które wam wysyłam nie dadzą wam szczęścia, ale chcę żebyście mieli wszystko co będzie wam potrzebne.
-Tato to nie twoja wina -przerwałam mu.
-Alice nigdy mnie przy was nie ma. Jedynie rozmawiam z wami przez telefon. Nigdy nie mam czasu z wami porozmawiać. Nie ma mnie przy was w waszych najważniejszych momentach...
-Ale tato...
-Alice... To zawsze Alex cię pocieszał i słuchał, a nie ja. Wtedy z Kastielem... Alex specjalnie przyjechał z internatu, a ja nawet nie mogłem wziąć sobie dnia wolnego żeby przylecieć i cie wysłuchać, przytulić i pocieszyć. Jesteś moją kochaną córkę, a ja nie mam dla ciebie czasu. Zresztą dla Alex`a też. Nigdy nie mogę mu w niczym pomóc. Jedyne co umiem robić to wysyłać wam pieniądze...
-Tato! Ty przynajmniej tego żałujesz. Nie to co matka! Ona ma to gdzieś! Nigdy nie spytała się jak w szkole, czy mam znajomych. A po wyjeździe Kastiela... Darła się na mnie, że tylko siedzę w pokoju i przynoszę wstyd. Ciągle miała pretensje. Gdy zafarbowałam włosy narzekała, dawała mi kary...
   Po policzkach zaczęły płynąc mi łzy. Ojciec przytulił mnie mocno w geście pocieszenia.
-Obiecuję, że bardziej się wami zainteresuje -wyszeptał mężczyzna.
Rozmawialiśmy jeszcze pół godziny, a później poszliśmy szykować się na wigilię. Oczywiście ja byłam już gotowa, dlatego siedziałam w pokoju przeglądając stare zdjęcia. Siedziałam na podłodze i grzebałam w szarych kartonach.
   W pewnym momencie usłyszałam pukanie w szybę. Odwróciłam głowę w stronę szkła. Za przeźroczystą cieczą był Zeke. Uśmiechnęłam się szeroko i otworzyłam chłopakowi okno.
-Czyś ty zdurniał? -Zapytałam ze śmiechem.
-Na twoim punkcie? Owszem -odparł chłopak wchodząc.
Zaśmiałam się i przytuliłam do chłopaka.
-Nie jest ci zimno? Mamy środek zimy, a ty jesteś tylko w bluzie -powiedziałam.
-Myśl o tobie mnie rozgrzewa -odparł chłopak.
-Wariujesz -skomentowałam próbując ujarzmić go.
-Na twoim punkcie, z każdym dniem coraz bardziej.
-Zeke...
-Przepraszam...Rzeczywiście, przesadziłem.
-Okej...
-To co robisz, księżniczko zamknięta w wieży?
   Pokazałam mu swoje kartony i kartki leżące na ziemi.
-Przeglądam zdjęcia i wspominam dawne czasy -powiedziałam z powrotem siadając na wykładzinie.
Zeke usiadł obok mnie i zaczął przeglądać zdjęcia. W końcu znalazł takie sprzed roku. Na balu kiedy tańczył ze mną.
-Wyglądałaś wtedy przepięknie. Zresztą ty zawsze jesteś piękna -powiedział uśmiechając się pod nosem.
-Przesadzasz... -odparłam.
-Moje zdanie jest inne.
   Westchnęłam głośno i położyłam się na wykładzinie.
-A tobie co? -Zapytał Zeke.
-Nic...
-Zagadkowe to nic...O proszę! Alice naga!
-Co?! -Wykrzyknęłam zrywając się do siadu.
Wyrwałam chłopakowi moje zdjęcie.
To, to zdjęcie które Alex zrobił mi dwa lata temu... 
-Idiota! -Krzyknęłam na chłopaka czerwieniąc się.
-Skąd to zdjęcie?- Zapytał rozbawiony.
-To...Alex zrobił mi je dwa lata temu. Wbiegł mi do łazienki i je zrobił. Tak dla jaj. Ostro się na niego wtedy wkurzyłam, ale w końcu uznaliśmy, że zostawimy to zdjęcie żeby się pośmiać -wytłumaczyłam.
-Zawsze byłaś urodzajna -skomentował.
-Z-Zeke!
Czułam jak z każdą chwilą robię coraz bardziej czerwona.
-Oj no już się tak nie czerwień -powiedział chłopak tuląc mnie do siebie.-Dobra ja lecę do rodzinki. Wesołych świąt kociaku.
Czarnowłosy puścił mi oczko i wyskoczył przez okno. Zaśmiałam się pod nosem.
   Usłyszałam pukanie do drzwi.
-Proszę -powiedziałam.
Przez szparę w drzwiach wyjrzał Alex.
-Chodź na Wigilię -powiedział.
Złożyłam zdjęcia i razem z bratem zeszłam do salonu. Siedziała tam "mama" i tato.
-Chodźcie kochani do stołu -powiedział mężczyzna.
Uśmiechnęłam się promiennie i razem z Alex`em podeszłam do stołu.
To będą wspaniałe święta...

~~~~~~~~~~~~~~~
A oto drugi special na święta ;) Taki przedstawiający zwyczajne święta Alice ;) Mam nadzieję, że się spodobał :)

czwartek, 24 grudnia 2015

Special na Święta :* I

Alice

   Obudziłam się wcześnie rano. Trzeba było przygotować dom na przyjazd gości. W ciągu ostatnich kilku dni strasznie dużo się napracowałam. Trzeba było wysprzątać cały dom, zacząć trochę gotować... A Alex`a jak zwykle nie było w domu. Cały czas musiał jeździć do klubu, dlatego sama z Sarą musiałam robić porządki dwa dni wcześniej. Chłopcy natomiast mieli za zadanie ozdobić dom, jeździć na zakupy i kupić prezenty świąteczne.
   Szybko ubrałam się w czerwone spodenki i białą bokserkę z koronką na plecach. W domu było bardzo ciepło, dlatego mogłam sobie pozwolić na takie ubranie. Włosy związałam w gruby warkocz. Przemyłam twarz i założyłam kapcie. Poszłam obudzić Sarę.
-Ej wstawaj! Trzeba ugotować resztę rzeczy -powiedziałam.
-Yhy...-Mruknęła.
-Sara!
Ściągnęłam z dziewczyny kołdrę i wywaliłam ją na podłogę.
-Ała! Przecież mogłaś mnie uszkodzić! -wykrzyknęła dziewczyna.
-Chodź bo inaczej nie zdążysz się uszykować -zagroziłam jej.
-O nie! Dobra szybko!
 
...

   Sara szybko doprowadziła się do porządku i zaczęłyśmy gotować. Szybko wstawiłyśmy pieczeń do piekarnika, ugotowałyśmy makaron i wstawiłyśmy pierogi.
-Kolejne święta razem -powiedziała Sara.
-Masz rację -odparłam. 
Niebieskowłosa zaśmiała się melodyjnie.
-Cieszę się, że jesteśmy razem -wyszeptała dziewczyna.
-Ja też... -odparłam.
   Po chwili usłyszałyśmy jak ktoś wchodzi do domu. Sara dalej stała przy garnkach, a ja wycierając ręce w ścierkę wyszłam na korytarz. W nim stał Kastiel... Chłopak któremu oddałam moje serce. Czarnowłosy uśmiechnął się szeroko i zdjął kurtkę oraz buty.
-Cześć kochanie -powiedział i pocałował mnie w policzek.
-Hej -odparłam.
Chłopak zlustrował mnie wzrokiem i mruknął uśmiechając się.
-Co? -zapytałam patrząc na siebie.
-Brakuje jeszcze gromadki dzieci i będziesz wyglądała jak prawdziwa pani domu -odparł chłopak.
-Osz ty! -powiedziałam i uderzyłam go w ramię.
-No dobra wyluzuj! Taką właśnie chcę mieć żonę.
Kastiel przyciągnął mnie do siebie, obejmując w talii i pocałował. 
   Uśmiechnęłam się do niego.
-Gdzie chłopcy? -zapytałam wchodząc do kuchni.
-Zeke, Ash i Rafa pojechali przywieźć od Rozy jedzenie -powiedział podjadając kawałek ciasta.
Uderzyłam go ścierką w rękę i spojrzałam karcącym spojrzeniem.
-Naprawdę muszę ci się oświadczyć -powiedział chłopak.
-Ej brat, chcę szybko zostać ciotką -skomentowała Sara, tym samym przypominając, że tu jest.
-Nie przejmuj się mała, będzie dobrze -odparł chłopak i przytulił ją.
   Do domu weszli chłopcy, a ja z Kasem zabrałam od nich uszka, krokiety i ciasta.
-Jedzenia jak dla kompanii wojskowej -skomentował Zeke.
-Przy was to wszystko zniknie w ciągu kwadransa -odparła Sara.
-Dobra dosyć gadania chłopcy. Idźcie rozłożyć stół i przygotujcie go -przerwałam im.
Wszyscy jęknęli, ale posłusznie wykonali moje polecenie.
-Dzwoniłaś do Rozy i powiedziałaś co ma kupić? -zapytała szeptem Sara.
-Tak, nie martw się -odparłam.
   Z Sarą nie miałyśmy czasu na zakupy z powodu przygotować. Dlatego kwestię naszego ubioru i zakupu prezentów dla chłopców zostawiłyśmy Rozalii, która była wniebowzięta.

...

   O osiemnastej przyjechała Rozalia. Chłopcy poszli się przygotować do Kasa. Wszyscy mieli zebrać się u mnie o dwudziestej. Szybko wzięłyśmy prysznic, a następnie w samej bieliźnie weszłyśmy do pokoju.
-Lepiej zasłonię zasłonki -powiedziałam patrząc na drzwi od balkonu.
Chłopców na szczęście nie było w pokoju u Kasa, ale później mogli nas podglądać.
   Rozalia wręczyła nam pudełka z strojami jakie kazałyśmy jej kupić. Otworzyłam moje pudełko i zobaczyłam piękną sukienkę. Góra była bez ramiączek w kolorze czarnym, a dół łososiowy z tyłu dłuższy, z przodu krótszy. Sara miała niebieską sukienkę, również dłuższą z tyłu, a krótszą z przodu. Bez ramiączek z marszczeniem na biuście i niebieskie szpilki. A Rozalia białą sukienkę z czarną kokardką na biodrach i białe szpilki.
-Roza jesteś wielka! -wykrzyknęłam razem z Sarą.
Przytuliłyśmy się i po chwili byłyśmy ubrane w nasze kreacje. Rozalia pomalowała po kolei Sarę, mnie i siebie.
   Założyłyśmy biżuterię i poszłyśmy podłożyć prezenty pod choinkę. Wyłożyłyśmy potrawy i po chwili weszli chłopcy. Stanęłyśmy w korytarzu i powitałyśmy ich.
-Wow! -jęknęli wszyscy.
Zaśmiałyśmy się i poszłyśmy dać im buziaki w policzki. Gdy witałam się z Kastielem przyciągnął mnie do siebie.
-Muszę cię dziś pilnować -wyszeptał i podgryzł lekko moje ucho.
Wszyscy usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść rozmawiając i śmiejąc się.

Kastiel

   Nie mogłem oderwać wzroku od Alice. Jej blond włosy były zakręcone, a usta tak różane, że miałem ochotę całować ją do końca życia. Wyglądała zniewalająco. Położyłem jej rękę na udzie, a gdy spojrzała na mnie uśmiechnąłem się szeroko.
-To czas na prezenty! -powiedziała Rozalia wstając.- Sara, Alice chodźcie!
-Przepraszamy was na chwilę -powiedziałam razem z Sarą.

Alice

    W pokoju szybko przebrałyśmy się w stroje Śnieżynek. Powoli zeszłyśmy po schodach śmiejąc się.
 Chłopcy gdy nas zobaczyli zaczęli bić brawa i gwizdać. Razem podeszłyśmy do choinki. I zaczęłyśmy dawać chłopcom prezenty. Gdy wzięłam prezent dla Kastiela, podeszłam do niego i usiadłam mu na kolanach. Po pokoju rozległo się głośne "Ooo...". A Kastiel uśmiechnął się szeroko. Chłopak jedną ręką objął mnie w talii, a drugą rozpakował prezent. Na widok czerwonych kajdanek i paczki gumek oraz durex`a uśmiechnął się szeroko, a wszyscy zaczęli się śmiać. 
Rozalia ma świetne pomysły...
Później usiadłyśmy na krzesłach, a chłopcy wręczali nam prezenty. 
-Na trzy wszystkie -powiedziała Sara.
Z Rozą kiwnęłyśmy głową.
-Raz -powiedziałam.
-Dwa -dodała Roza.
-Trzy! -krzyknęła Sara.
   W równym czasie otworzyłyśmy pudełka. W moim znajdował się "strój śnieżynki" i karteczka. Wzięłam papier do ręki i przeczytałam piękne pismo Kastiela.
Dla mojej najukochańszej dziewczyny i mam nadzieję przeszłej narzeczonej.
Popatrzyłam na chłopaka. Ten uśmiechnął się i klęknął przede mną. W ręce trzymał małe pudełeczko z pięknym pierścionkiem. Z zaskoczenia otworzyłam oczy szeroko. Usłyszałam piski Rozy i Sary.
-Alice Angel czy uczynisz mi ten zaszczyt i zostaniesz moją żoną? -zapytał czarnowłosy.
Z zachwytu otworzyłam usta.
-Oczywiście, że tak. 
Mój narzeczony założył mi pierścionek na palec, a ja rzuciłam się mu w ramiona. Kastiel objął mnie w talii i pocałował długo i namiętnie. Wszyscy zaczęli bić brawa. Roza i Sara podeszły do nas i zaczęły nawijać jak katarynki, o tym jak to się cieszą. Lysander i Leo odciągnęli je.
-To co, powodzenia na nowej drodze życia -powiedział Zeke. -Dbaj o nią Kas.
-W ciągu ostatnich paru lat zaskoczyłeś mnie stary -powiedział Rafa. -Nie myślałem, że będziesz miał dziewczynę, a co dopiero żonę.
-Gratulacje kochani -dodał Lys.
-Zrób jej krzywdę albo zrań ją, a cię zabiję -powiedział Alex. -Moja mała siostrzyczka ma narzeczonego, a ja nawet dziewczyny nie mam. To nie fair!
Wszyscy zaczęliśmy się śmiać.
   Rozmawialiśmy i bawiliśmy się do pierwszej w nocy. Później wszyscy rozjechali się do domów. Sara poszła spać do domu Kasa z Lysem, a chłopak wziął mnie na ręce i zaniósł do pokoju. Alex o dziwo tylko się śmiał, a ja uwiesiłam się na szyi narzeczonego.
-Kocham cię -powiedział chłopak.
-Ja ciebie też -odparłam.
Buntownik pocałował mnie i rzucił na łóżko, a potem... Chyba wiecie co się stało i nie muszę wam tłumaczyć xD

~~~~~~~~~~~~~~
No...Świąteczny rozdział napisany ;) Mam nadzieję, że się wam spodobał :*
Musicie wiedzieć kochani, że Kamilka pisała to w październiku i listopadzie, bo w grudniu nie miałaby czasu ;*
Czasami nie wysypiała się i rwała sobie włosy, że nie dodaje wam postów :(
Jej blond włoski z lekko czarnymi odrostami na tym ucierpiały...

Podoba mi się ta wersja
Ja? Twoją narzeczoną? Przecież ty nie wytrzymasz tyle ze mną ;*
Przekonamy się piękna <3
Ej no nie całujcie mi się tu :P      

środa, 23 grudnia 2015

Życzenia na Boże Narodzenie :*

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chciałam wam złożyć życzenia.
Chcę abyście spędzili ten czas miło i spokojnie, w rodzinnym gronie. 
W szczęściu, zdrowiu i pomyślności. 
Bez pecha i nieszczęść. 
Smacznych potraw :)
Udanych prezentów :)
Aby nie było zimno (ja nie lubię zimna)
Po prostu wszystkiego co najlepsze :*

A tak oprócz życzeń to małe info ;)
Przez trzy dni świąt dam wam dwa  Speciale ;) 
Mam nadzieję, że się wam spodobają :*

O matko...Jak zwykle ja mam gadać za wszystkich.
W takim razie...
Z okazji Świąt chcemy życzyć czytelnikom:
Aby zawsze byli szczęśliwi,
spędzili miło ten czas,
z rodziną i nawet swoimi miłościami,
aby zapomnieli o kłótniach...
I tak będę cię droczył kocie ;*
Kas przymknij się!
Wracając do życzeń:
Po prostu wszystkiego dobrego.
A naszej Kamilce życzymy weny, bo ostatnio kiepsko jej idzie.
Cały czas narzeka, że jest do dupy bo nie umie się zorganizować.
Więcej pewności siebie kochana :*   
Jeszcze raz wszystkiego naj :*